AI wkracza do gabinetów lekarskich. To zmieni leczenie milionów Polaków [GOŚĆ INFOR.PL]
REKLAMA
REKLAMA
Polska ochrona zdrowia stoi u progu największej cyfrowej zmiany od lat. Elektroniczna karta pacjenta, systemy wspierane przez AI, automatyczne opisy badań, e-konsylia i zintegrowane dane medyczne mają nie tylko usprawnić pracę lekarzy, ale przede wszystkim skrócić czas diagnozy i poprawić bezpieczeństwo pacjentów. Eksperci podkreślają, że sztuczna inteligencja pozostanie narzędziem wspomagającym.
- Cyfryzacja dopiero się rozpędza
- AI będzie wspierać lekarzy, a nie ich zastępować
- Kto odpowiada za błędy sztucznej inteligencji?
- Lekarze nadal muszą kontrolować AI
- Elektroniczna karta pacjenta zmieni sposób leczenia
- Dane z zegarka i glukometru trafią do lekarza
- Mniej błędów i lepsza koordynacja leczenia
- E-konsylia przyspieszą leczenie
- Pacjenci odczują zmiany stopniowo
- Cyfrowa medycyna to przyszłość, ale człowiek pozostaje najważniejszy
REKLAMA
REKLAMA
Odpowiedzialność za decyzje medyczne nadal będzie spoczywać na człowieku.
O tym, jak będzie wyglądała cyfrowa transformacja polskiej ochrony zdrowia, w rozmowie z Szymonem Glonkiem opowiadała Justyna Mieszalska, prezes Centrum Medycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Cyfryzacja dopiero się rozpędza
Choć cyfrowa transformacja jest jednym z najważniejszych kierunków rozwoju ochrony zdrowia, jej obecny poziom nadal pozostawia wiele do życzenia.
– Tylko niewielki odsetek placówek świadomie uczestniczy dziś w transformacji cyfrowej – wskazuje Justyna Mieszalska.
REKLAMA
Nie oznacza to jednak braku potencjału. Przez ostatnie lata brakowało przede wszystkim odpowiednich narzędzi i finansowania. Sytuację zmieniają środki z Krajowego Planu Odbudowy, dzięki którym Ministerstwo Zdrowia oraz Centrum e-Zdrowia realizują szereg projektów mających unowocześnić funkcjonowanie całego systemu.
Jednym z głównych celów jest skrócenie czasu oczekiwania na wyniki badań diagnostycznych. Obecnie wykonanie badania często trwa znacznie krócej niż przygotowanie jego opisu. Właśnie tutaj ogromną rolę ma odegrać sztuczna inteligencja.
AI będzie wspierać lekarzy, a nie ich zastępować
Ekspertka podkreśla, że utożsamianie cyfryzacji ze sztuczną inteligencją jest błędem.
AI ma przede wszystkim analizować obrazy diagnostyczne, wychwytywać niepokojące zmiany i przygotowywać wstępne opisy badań. Dzięki temu lekarz będzie mógł skupić się na podejmowaniu decyzji medycznych zamiast wykonywać najbardziej czasochłonne czynności administracyjne.
Systemy uczone na milionach obrazów potrafią dostrzec bardzo subtelne zmiany, które dla ludzkiego oka mogą być trudniejsze do zauważenia. Może to oznaczać wcześniejsze wykrywanie wielu chorób.
Jednocześnie ostateczna diagnoza zawsze będzie należała do lekarza.
Kto odpowiada za błędy sztucznej inteligencji?
Jednym z najważniejszych wyzwań pozostaje kwestia odpowiedzialności za decyzje podejmowane przy wykorzystaniu AI.
Obowiązujące przepisy europejskie oraz polskie regulujące wykorzystanie sztucznej inteligencji nie rozstrzygają jednoznacznie tego problemu.
Obecnie odpowiedzialność ponoszą lekarz oraz podmiot leczniczy, mimo że korzystają oni z narzędzi tworzonych przez zewnętrznych dostawców.
Zdaniem Justyny Mieszalskiej w przyszłości odpowiedzialność powinna zostać podzielona pomiędzy twórcę systemu, jego dostawcę oraz placówkę medyczną, podobnie jak ma to miejsce w przypadku innych produktów wysokiego ryzyka.
Lekarze nadal muszą kontrolować AI
Choć możliwości sztucznej inteligencji robią ogromne wrażenie, eksperci przestrzegają przed bezkrytycznym zaufaniem do algorytmów.
W praktyce zdarzają się sytuacje, gdy system generuje błędne opisy badań lub wskazuje nieistniejące elementy anatomiczne. AI może również powoływać się na publikacje naukowe, które nigdy nie zostały opublikowane.
Dlatego lekarze muszą każdorazowo weryfikować wyniki pracy algorytmów.
Jak podkreśla rozmówczyni, sztuczna inteligencja ma przyspieszać pracę specjalistów, ale nie może zastąpić ich wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialności.
Elektroniczna karta pacjenta zmieni sposób leczenia
Jednym z najważniejszych projektów będzie wprowadzenie elektronicznej karty pacjenta.
Znajdą się w niej najważniejsze informacje dotyczące zdrowia:
- historia chorób,
- przebyte operacje,
- alergie,
- przyjmowane leki,
- wyniki badań,
- dokumentacja medyczna.
Dzięki integracji z Internetowym Kontem Pacjenta lekarz pierwszego kontaktu będzie miał znacznie szybszy dostęp do pełnej historii leczenia.
Pacjent nie będzie już musiał pamiętać nazw leków ani przynosić dokumentacji z różnych placówek.
W przyszłości system ma umożliwić również korzystanie z dokumentacji medycznej podczas leczenia za granicą, co może znacząco ułatwić udzielanie pomocy w nagłych przypadkach.
Dane z zegarka i glukometru trafią do lekarza
Cyfrowa transformacja obejmie także urządzenia, z których pacjenci korzystają na co dzień.
Do systemu informacji medycznej będzie można przesyłać dane z domowych urządzeń monitorujących zdrowie, takich jak:
- glukometry,
- ciśnieniomierze,
- opaski sportowe,
- smartwatche.
Lekarz uzyska dzięki temu znacznie pełniejszy obraz stanu zdrowia pacjenta pomiędzy wizytami.
W przypadku certyfikowanych urządzeń medycznych dane będą mogły automatycznie zasilać dokumentację medyczną, co ułatwi kontrolowanie przebiegu leczenia i ocenę skuteczności terapii.
Mniej błędów i lepsza koordynacja leczenia
Integracja danych ma przynieść jeszcze jedną ważną korzyść – ograniczenie liczby błędów wynikających z braku informacji.
Dziś wielu pacjentów leczy się równolegle u kilku specjalistów, którzy często nie wiedzą o wszystkich przepisywanych lekach. Może to prowadzić do niebezpiecznych interakcji lub przyjmowania podwójnych dawek tej samej substancji czynnej.
Dzięki wspólnej bazie danych lekarz będzie miał pełniejszy obraz terapii prowadzonej przez innych specjalistów.
E-konsylia przyspieszą leczenie
Nowym rozwiązaniem mają być również e-konsylia, czyli możliwość prowadzenia konsultacji pomiędzy lekarzami z różnych placówek.
Na początku system obejmie przede wszystkim ośrodki należące do Krajowej Sieci Onkologicznej i Krajowej Sieci Kardiologicznej.
Choć obecnie rozwiązanie nie jest jeszcze finansowane przez NFZ, eksperci liczą, że w przyszłości stanie się standardowym elementem procesu leczenia.
Pacjenci odczują zmiany stopniowo
Większość nowych rozwiązań będzie wdrażana etapami.
Pierwsze miesiące funkcjonowania obejmą głównie szpitale uczestniczące w sieci onkologicznej i kardiologicznej. Wynika to przede wszystkim z wysokich kosztów licencji oraz konieczności przetestowania nowych systemów przed ich szerszym wdrożeniem.
Z czasem rozwiązania mają objąć kolejne placówki publiczne i stopniowo stać się powszechnym standardem.
Cyfrowa medycyna to przyszłość, ale człowiek pozostaje najważniejszy
Rozwój sztucznej inteligencji i cyfryzacji może znacząco poprawić jakość opieki zdrowotnej, skrócić czas diagnozy oraz usprawnić pracę lekarzy. Warunkiem sukcesu będzie jednak zachowanie właściwych proporcji między technologią a odpowiedzialnością człowieka.
Jak podkreśla Justyna Mieszalska, sztuczna inteligencja powinna być traktowana jako zaawansowane narzędzie wspierające lekarza, a nie jego następca. To właśnie doświadczenie, wiedza i ostateczna decyzja specjalisty pozostaną kluczowe dla bezpieczeństwa pacjentów.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA

![Kredyt pod wpływem emocji. Dlaczego Polacy zadłużają się, by imponować innym? [GOŚĆ INFOR.PL]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBsL3AvX2ZpbGVzLzM5/MTcwMDAwL2tyZWR5dC1wb2Qtd3BseXdlbS1lbW9jamktZGxh/Y3plZ28tcG9sYWN5LXphZGx1emFqYS1zaWUtYnktaW1wb25v/d2FjLWlubnltLWdvc2MtaW5mb3JwbC0zOTE3MDQ0MS5qcGcifQ.jpg)

