REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Obywatel Bielik. Uczymy sztuczną inteligencję rozpoznawać polską kulturę [Gość INFOR.PL]

Szymon Glonek
Szymon Glonek
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz Podyplomowych Studiów Psychologii Zachowań Rynkowych na Uniwersytecie Warszawskim.

REKLAMA

REKLAMA

Czy sztuczna inteligencja rozpozna kluski śląskie, maczankę krakowską albo polski zabytek? Twórcy projektu Obywatel Bielik chcą, aby polska AI nie tylko mówiła po polsku, ale także rozumiała polski kontekst. W tym celu uruchomili aplikację, za pomocą której każdy może pomóc budować dataset do treningu multimodalnego modelu Bielik. Cel jest ambitny: milion zdjęć.

rozwiń >

REKLAMA

REKLAMA

Sztuczna inteligencja coraz lepiej radzi sobie z rozpoznawaniem obrazów. Problem w tym, że jej wiedza nie zawsze odpowiada lokalnym realiom. Globalne modele mogą bez problemu identyfikować najbardziej popularne miejsca, potrawy czy przedmioty, ale znacznie gorzej radzą sobie z tym, co charakterystyczne dla konkretnych krajów i regionów.

Właśnie tę lukę chce wypełnić projekt Obywatel Bielik.
Zapraszamy wszystkie te osoby, aby współtworzyły polską sztuczną inteligencję w kierunku stworzenia pierwszego polskiego modelu multimodalnego – mówi Marcin Dąbrowski, Chief AI Officer w 3Soft i lider projektu Obywatel Bielik.

REKLAMA

AI ma nauczyć się Polski

Obecny Bielik jest modelem tekstowym. Projekt Obywatel Bielik ma rozszerzyć jego możliwości o kolejną modalność – przede wszystkim rozpoznawanie obrazów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Do tego potrzebne są jednak odpowiednie dane. Model musi otrzymać nie tylko zdjęcia, ale również ich opisy. To właśnie połączenie fotografii i informacji o tym, co się na niej znajduje, jest podstawą tworzonego zbioru treningowego.

Najważniejsza to jest para, zdjęcie i opis. Samo zdjęcie bez opisu jest treningowo dużo mniej przydatne – podkreśla Dąbrowski.
Dlatego aplikacja Obywatel Bielik została zaprojektowana tak, aby jej obsługa była możliwie prosta. Użytkownik może zrobić zdjęcie, dodać opis i w ten sposób dołożyć swoją „cegiełkę” do budowy bazy danych.

Pomysł jest skierowany do wszystkich – nie tylko osób związanych z technologią. Twórcy projektu liczą również na udział seniorów, którzy mogą wnosić wiedzę o historii, kulturze i codziennym życiu, której nie zawsze da się znaleźć w łatwo dostępnych zbiorach internetowych.

Kluski śląskie pomylone z francuskimi makaronikami

Jednym z przykładów, który stał się impulsem do rozpoczęcia projektu, były kluski śląskie. Po pokazaniu ich jednemu z popularnych modeli AI system miał rozpoznać je jako francuskie makaroniki. Inny model wskazał z kolei surowe donaty.

Jak podkreśla Dąbrowski, nie chodzi jednak o jedno zabawne zdjęcie. Twórcy projektu przeprowadzili szerszy benchmark obejmujący ponad 400 fotografii dotyczących m.in. polskiej kultury, tradycji, kulinariów i zabytków.

Wyniki – jak mówi rozmówca – pokazały, że istniejące modele często słabo albo bardzo słabo rozpoznają polski kontekst kulturowy.
Problem nie musi oznaczać błędu projektantów globalnych modeli. Zdaniem Dąbrowskiego wynika on przede wszystkim z proporcji danych dostępnych w internecie.

Globalne systemy mają ogromną ilość materiałów związanych z kulturą anglosaską i najbardziej popularnymi globalnie obiektami. Znacznie mniej jest natomiast danych dotyczących polskich regionalizmów, tradycji, potraw czy miejsc.

Te modele nie mają się czego nauczyć, nie mają się nauczyć na podstawie tych zdjęć, nie mają tych danych. A my właśnie dzięki aplikacji chcemy zebrać te dane, aby ten model wytrenować – tłumaczy lider Obywatela Bielika.

Maczanka krakowska jako… pulled pork

Przykładów regionalnych problemów jest więcej.
W rozmowie pojawia się maczanka krakowska. Po pokazaniu jej jednemu z modeli AI system miał określić ją jako pulled pork, czyli szarpaną wieprzowinę podawaną w bułce.

Dla człowieka znającego lokalną kuchnię różnica jest oczywista. Dla modelu – bez odpowiednich danych – już niekoniecznie.
Jeszcze trudniejsze mogą być regionalne niuanse. To, co w jednej części Polski jest oczywistą nazwą potrawy czy produktu, w innej może być określane zupełnie inaczej.

Twórcy Obywatela Bielika chcą właśnie takie różnice zachować. W przyszłości aplikacja ma umożliwiać tworzenie bardziej szczegółowych, tematycznych grup i akcji, dotyczących np. regionalnej kuchni czy lokalnych zwyczajów.

Nie tylko zabytki i tradycyjne potrawy

Jakie zdjęcia są najbardziej potrzebne?
Przede wszystkim te związane z polskim kontekstem: zabytki, kulinaria, przyroda, ale również miejsca codziennego życia i elementy charakterystyczne dla różnych okresów polskiej historii, w tym PRL.

Co ważne, nie trzeba mieć profesjonalnego aparatu ani umiejętności fotograficznych.
Twórcy projektu wręcz zachęcają do przesyłania zdjęć przeciętnych – poruszonych, krzywych czy wykonanych spontanicznie smartfonem.

Powód jest prosty: jeżeli model ma działać w rzeczywistym świecie, musi nauczyć się rozpoznawać również zdjęcia wykonane w rzeczywistych warunkach.
Projekt nie chce przy tym ograniczać modelu wyłącznie do Polski. Potrzebne są również fotografie zagraniczne. Model powinien bowiem umieć rozróżnić polski kotlet schabowy od wiedeńskiego sznycla, a nie tylko nauczyć się rozpoznawać polskie obiekty.

Prawie 6000 zdjęć w kilka tygodni

Aplikacja wystartowała w lipcu. Początek był dla twórców pozytywnym zaskoczeniem.
W ciągu niespełna 48 godzin użytkownicy przesłali ponad 1000 zdjęć. Po ponad trzech tygodniach było ich już blisko 6000.

Twórcy zwracają jednak uwagę, że liczba zdjęć nie jest jedynym kryterium sukcesu. Bardzo ważna jest ich jakość treningowa, a szczególnie unikalność.

Najcenniejsze są fotografie wykonane przez użytkowników, które nie były wcześniej dostępne w internecie. Dzięki temu model może otrzymać materiały, których inne systemy prawdopodobnie wcześniej nie widziały.

Dlaczego nie wystarczy Internet?

Skoro w sieci znajdują się miliony zdjęć Polski, można zapytać, po co w ogóle specjalna aplikacja.
Jednym z powodów są prawa do wykorzystania danych.

Twórcy Obywatela Bielika deklarują, że chcą pozyskiwać dane w sposób legalny i etyczny. Nie zamierzają masowo kopiować z internetu zdjęć, których licencje nie pozwalają na wykorzystanie ich do trenowania modeli AI.

Fotografia opublikowana w mediach społecznościowych nie staje się automatycznie materiałem, który można wykorzystać do treningu sztucznej inteligencji. Dlatego potrzebny jest mechanizm pozwalający użytkownikom świadomie przekazywać dane do tego celu.

Zdjęcia użytkowników nie są publiczne

Istotnym elementem projektu jest również kwestia prywatności.
Zdjęcia przesłane przez użytkownika nie są automatycznie publikowane innym osobom korzystającym z aplikacji. Dostęp do nich ma użytkownik oraz zespół treningowy, który później przetwarza dane.

Twórcy projektu wyraźnie wskazują również, jakich materiałów nie należy przesyłać. Chodzi m.in. o zdjęcia twarzy, dzieci, dokumentów oraz materiały nawołujące do nienawiści czy w inny sposób szkodliwe społecznie.
Cel jest inny: stworzenie modelu, który będzie rozpoznawał polską kulturę, tradycję i historię, a nie ludzi.

Milion zdjęć jako cel

Czy istnieje liczba zdjęć, po której można powiedzieć, że model jest już odpowiednio wytrenowany?
Zdaniem Dąbrowskiego trudno wskazać taki moment. Świat się zmienia, pojawiają się nowe obiekty, zwyczaje i informacje, dlatego modele również wymagają ciągłego rozwijania.

W przypadku Obywatela Bielika przyjęto jednak konkretny, mierzalny cel: milion zdjęć.

Nie oznacza to końca projektu. Po zebraniu dużej, ogólnej bazy danych potrzebne będą również działania celowane. Aplikacja może być wykorzystywana np. do stworzenia tygodnia poświęconego konkretnej kuchni regionalnej czy kulturze określonego regionu.
To podejście ma pozwolić uzupełniać te obszary, w których danych będzie nadal zbyt mało.

Pięć minut dla polskiej AI

Marcin Dąbrowski przekonuje, że udział w projekcie nie musi oznaczać wielkiego zaangażowania.
Jego zdaniem wystarczy poświęcić kilka minut, które zwykle przeznaczamy na przeglądanie mediów społecznościowych czy filmów w internecie.

Te pięć minut i parę opisanych zdjęć to takie cyfrowe cegiełki do budowy naszego modelu – mówi.
W praktyce może to być zdjęcie potrawy w restauracji, krajobrazu podczas wakacji, zabytku, charakterystycznego miejsca czy przedmiotu, który dla Polaka jest oczywisty, ale dla globalnego modelu AI już niekoniecznie.

Otwarty model zamiast zamkniętej technologii

Projekt ma również ambicję stworzenia rozwiązania dostępnego szeroko dla użytkowników i firm.
Bielik rozwijany jest w formule open source. Zgodnie z deklaracją przedstawioną w rozmowie również przyszły model multimodalny ma być dostępny na otwartej licencji.

Oznacza to możliwość pobrania modelu, zainstalowania go i budowania na nim własnych rozwiązań czy startupów bez konieczności płacenia fundacji za samo wykorzystanie modelu.
To podejście ma jednak swoją cenę. Trening dużych modeli AI wymaga ogromnej mocy obliczeniowej i energii. Projekt korzysta w tym zakresie m.in. z superkomputera Helios przy AGH w Krakowie, którego partnerem technologicznym jest Cyfronet.
Finansowanie bieżących działań opiera się natomiast na partnerach i sponsorach.

AI, która rozumie nie tylko język, ale i kontekst

Obywatel Bielik to w gruncie rzeczy próba odpowiedzi na szersze pytanie: czy polska sztuczna inteligencja ma być tylko narzędziem mówiącym po polsku, czy również systemem, który rozumie Polskę?

Rozpoznanie języka to jedno. Zrozumienie tego, czym jest maczanka krakowska, kluski śląskie, regionalny sposób nazywania potraw, charakterystyczny zabytek czy element codziennego życia – to już zupełnie inne wyzwanie.

Do jego rozwiązania potrzebne są dane.
I właśnie dlatego twórcy Obywatela Bielika chcą, aby w ich zbieraniu uczestniczyli nie tylko informatycy i specjaliści od AI, ale zwykli użytkownicy smartfonów.

Milion zdjęć nie ma być końcem projektu. Ma być początkiem budowy polskiego multimodalnego modelu AI, który będzie potrafił patrzeć na świat również z polskiej perspektywy.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Sztuczna inteligencja (AI)
AI potrzebuje dużo prądu. Czy polska energetyka będzie gotowa na gwałtowny rozwój centrów danych?

Dynamiczny rozwój środowisk sztucznej inteligencji napędza inwestycje w centra danych, a wraz z nimi rośnie zapotrzebowanie na nieprzerwane dostarczanie wysokiej jakości energii elektrycznej. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej, jej globalne zużycie przez centra danych ma wzrosnąć ponad dwukrotnie – z około 415 TWh w 2024 r. do około 945 TWh w 2030 r., przy czym sztuczna inteligencja będzie najważniejszym czynnikiem napędzającym ten wzrost. Dla operatorów sieci oznacza to przyłączanie kolejnych energochłonnych odbiorców przy jednoczesnej konieczności utrzymania bezpieczeństwa pracy całego systemu. Polska infrastruktura elektroenergetyczna już teraz przechodzi znaczącą rozbudowę i modernizację, aby dostosować się do tych zmian.

Oznaczanie treści AI – co trzeba wiedzieć o nowym obowiązku? [Wywiad]

„Nie każda ingerencja AI w obraz, dźwięk lub wideo będzie deepfake’iem” – przypomina dr Maria Jędrzejczak z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Elastyczność AI Act wywołuje jednak niepewność u adresatów regulacji, a stawka tej niepewności jest wysoka.

Chiny rzuciły wyzwanie USA. Nowa wojna AI może przynieść jedną wielką korzyść

Chińska firma Moonshot AI odpowiedziała na premierę amerykańskiego Claude Fable 5 modelem Kimi K3, który w jednym z testów wyprzedził konkurenta z USA, a na każdym poziomie cennika jest około 70 proc. tańszy. To kolejna odsłona wyścigu między amerykańskimi i chińskimi gigantami AI. Dla użytkowników może jednak liczyć się coś ważniejszego niż to, kto wygra. Rywalizacja obniża ceny, podnosi jakość modeli i otwiera dostęp do coraz bardziej zaawansowanych technologii. Co oznacza to dla firm, szkół i każdego z nas?

Polska wydaje miliardy na technologie, ale pieniądze płyną za granicę. „Brakuje wyłącznie woli politycznej”

Polska ma informatyków, firmy technologiczne i własne rozwiązania, ale mimo to coraz bardziej uzależnia się od zagranicznych dostawców cyfrowych. Deficyt w handlu produktami cyfrowymi przekroczył w 2025 roku 60 mld zł, a sama administracja publiczna wydała rok wcześniej ponad 7 mld zł na systemy teleinformatyczne. Autorzy raportu „Cyfrowa racja stanu” wskazują, że bez aktywnej polityki państwa zależność będzie się pogłębiać. Problemem – ich zdaniem – nie jest brak technologii, lecz brak decyzji, by rozwijać ją w Polsce.

REKLAMA

Europa przegrywa wyścig o AI? Padła bardzo mocna diagnoza: „Ten pociąg już odjechał”

Europa inwestuje w sztuczną inteligencję, centra danych i infrastrukturę, ale w najbardziej zaawansowanych technologiach nadal wyraźnie ustępuje Stanom Zjednoczonym i Chinom. Zdaniem europosła Tobiasza Bocheńskiego problemem nie są tylko pieniądze, lecz także regulacje, energia i warunki dla firm technologicznych. Tymczasem Europa odpowiada za około 5 proc. globalnych mocy obliczeniowych, choć jej udział w światowym PKB wynosi około 15 proc. Czy unijne plany wystarczą, by zmniejszyć tę różnicę?

Obywatel Bielik. Uczymy sztuczną inteligencję rozpoznawać polską kulturę [Gość INFOR.PL]

Czy sztuczna inteligencja rozpozna kluski śląskie, maczankę krakowską albo polski zabytek? Twórcy projektu Obywatel Bielik chcą, aby polska AI nie tylko mówiła po polsku, ale także rozumiała polski kontekst. W tym celu uruchomili aplikację, za pomocą której każdy może pomóc budować dataset do treningu multimodalnego modelu Bielik. Cel jest ambitny: milion zdjęć.

Publikujesz zdjęcia dziecka w internecie? Prezes UODO ostrzega przed deepfake'ami i kradzieżą tożsamości [Gość INFOR.PL]

Pierwszy medal, świadectwo z czerwonym paskiem, zwycięstwo w zawodach czy udany występ na szkolnej akademii. Duma rodziców jest zrozumiała. Coraz częściej jednak radość z sukcesów dzieci kończy się publikacją zdjęć w mediach społecznościowych. Problem w tym, że raz opublikowany wizerunek zostaje w internecie na zawsze, a jego dalszego wykorzystania nikt nie jest w stanie kontrolować.

Shadow AI: co może się stać, gdy sztuczna inteligencja wie za dużo o firmie. Ryzyka braku kontroli stosowania narzędzi AI przez pracowników

Okazuje się, że coraz więcej pracowników używa aplikacji wykorzystujących sztuczną inteligencję (AI), które funkcjonują poza wiedzą i kontrolą działów IT oraz systemów cyberbezpieczeństwa. Tak powstaje zjawisko shadow AI, czyli stosowania narzędzi sztucznej inteligencji bez zgody lub świadomości przedsiębiorstwa. Skala problemu staje się wyraźnie widoczna. Według badania Komprise IT Survey: AI, Data & Enterprise Risk, 2025 - już 43 proc. dużych przedsiębiorstw odnotowało przypadki ujawnienia danych firmowych lub osobowych w rozwiązaniach sztucznej inteligencji. Dodatkowo 90 proc. liderów IT obawia się ryzyka, jakie niesie nieautoryzowane korzystanie z AI.

REKLAMA

Odpowiedzialność przedsiębiorcy za wdrożenie narzędzi AI w organizacji - ryzyka prawne, kontraktowe i compliance

AI Act nie jest w mojej ocenie kolejnym ,,problemem”, a okazją na uporządkowanie struktur i profesjonalizację swojego przedsiębiorstwa. Dlatego postaram się dzisiaj wyjaśnić kilka istotnych zmian z punktu widzenia biznesu i wdrożenia AI w firmie w kontekście rozporządzenia wchodzącego w życie 2 sierpnia 2026 r.

Jak rozpoznać obraz stworzony przez AI? Naukowcy podpowiadają

Liczenie palców i wypatrywanie krzywych kolczyków przestało działać – współczesne generatory obrazów wyeliminowały najbardziej oczywiste błędy. Międzynarodowy zespół kierowany przez badaczy z Australian National University pokazał jednak, że człowieka można wytrenować w rozpoznawaniu twarzy wygenerowanych przez AI. W badaniu wystarczył trening krótszy niż godzina, oparty na sześciu globalnych cechach, na które trzeba zwrócić uwagę.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA